Przygody Bożydara część I

Pierwszy dzień w nowym mieszkaniu. Nie jest to coś luksusowego, z reszta, czego można się spodziewać po starej kamienicy? Szczerze to nie spodziewałem się niczego, nie postawiłem sobie żadnych wymagań, nawet nieco je zaniżyłem, a i tak się zawiodłem... Mieszkam na czwartym piętrze, woda leci tylko zima i leci też z miejsc, z których z pewnością nie powinna była tego robić. Ze ścian odpada tynk oraz deski, z sufitu coś się sypie gdy stawiam nieco pewniejsze i śmielsze kroki - to wywołuje tycie drgania... a budownictwo w tej technologii nie za bardzo to znosi. Natomiast z jednej rzeczy nawet się ucieszyłem. Była to lodówka, nieduża, ale po co mi większa? W środku znajdowała się żywność. Szynka, banan, niedożarte masło, musztarda, keczup... o dziwo mydło i chleb też się znalazło. Bardzo miły akcent, ktoś zostawił jedzenie. Na pewno byłoby mi o wiele milej gdyby ten ktoś nie odłączył lodówki od kontaktu... jakieś dwa miesiące temu. Gdy uchyliłem drzwiczki dosięgnęła mnie symfonia najrozmaitszych zapachów i aromatów, poczynając od "zaraz puszczę pawia" do "porzygałem się..." gdyby ktoś oglądał tę scenę z boku, pewnie też by zwymiotował. Cela miałem pierwszorzędnego, bo nie zabrudziłem podłogi, tylko wcelowałem wprost do środka smakowitych artykułów spożywczych. Chociaż w tym wypadku z wybornej palety smakołyków najprzystępniej wyglądał mój puszczony przed chwilą paw... Cały ten incydent obrzydził mi wszystko, dlatego na razie będę spożywać wyłącznie sucharki i herbatniki. Mimo, że lodówka z zewnątrz była niczego sobie i w środku zapewne też... chodzi mi o sprawność mechaniczną, a nie jej zawartość do skonsumowania, to nie chciałem jej zatrzymywać. Pewne osoby, które znam z niesłychanej pazerności, lodówkę by chętnie przygarnęły, mało tego, zrobili by sobie kolację z tamtejszych produktów. Po wszystkim umyli by ręce tym prześmierdniętym mydłem pokrytym pleśnią. No ale tak już jest, niektórzy nie przepuszczą okazji by cokolwiek się zmarnowało.
Jakimś cudem udało mi się przetransportować ten cudny sprzęt na podwórko, gdzie też go zostawiłem, a nuż ktoś pilnie potrzebuje lodówki? Miejscowi menele raczej nie pogardzą. Acha! Jak już jesteśmy na zewnątrz, to nie ma tutaj niczego ciekawego prócz toalety. Jeden kibel na kilkanaście osób to coś co bardzo sobie cenię i szanuję. Jeszcze nie znam swoich sąsiadów, ale sądzę, że wspólne wypróżnianie szybko nas połączy...

Niemal połowę dnia przeznaczyłem na ogarnięcie mieszkanka. Gdyby ktoś przyszedł do mnie w gości przed porządkami, powiedziałby, że już świnie żyją w lepszych warunkach. A teraz opinia brzmiała by tak, że brakuje tu tylko świń. Ale to tylko w dzień, bo gdy zapadła noc zrobiło się przytulnie. Powinienem zostać projektantem wnętrz budy dla psa, tak czułem się dumnie z efektu jaki uzyskałem.
Zmęczony wszystkimi wydarzeniami, które miały dzisiaj miejsce, położyłem się na wygodnej - bo mojej... - wersalce. Wszystko idealnie zaplanowałem. Na przeciwko mnie stał 20 calowy telewizorek, żyć nie umierać! Jednak nie była to pora na ambitne kino. Być może to co teraz leci można nazwać ambitnym porno.. nie wiem. Nie zgłębiłem się na tyle w ten gatunek by móc stwierdzić, że przykładowo ten film pornograficzny to czysta rewolucja i kwintesencja erotyki, a inny to jakieś nieporozumienie. Każda jedna produkcja z tego gatunku jest dla mnie taka sama, ale jeszcze nadejdzie taka pora, że stanę się sławnym krytykiem w tej dziedzinie. Teraz jest niewątpliwie czas by nadrabiać zaległości.
Gdy akcja na ekranie nieco opadła, ja także opadłem z sił i zasnąłem, a gdy coś brzęczy w tle, śpi mi się znacznie lepiej.

***

Śniło mi się, że jest trzęsienie ziemi. To bardzo niepokojące przeżycie dlatego chciałem się jak najszybciej wybudzić. Gdy otworzyłem i przetarłem oczy zauważyłem, że wszystko wokół naprawdę się trzęsie a zza drzwi dobiega hałas, który niedługo rozsadzi mi głowę. Szybko wywnioskowałem, że mój sąsiad się zabawia. Podgłosił muzykę do tego stopnia, że pokrętło od regulacji głośności po prostu odpadło... a dupek pewnie jeszcze przy tym majstruje by było głośniej... a było naprawdę głośno. Nie mogłem tego tak zostawić, w takich warunkach ciężko byłoby się człowiekowi odlać, a co dopiero spać. Założyłem więc spodnie oraz kapcie i poszedłem złożyć wizytę. "Muzyka" dobiegała z sąsiednich drzwi. Z wrodzonej grzeczności zapukałem 3 razy, potem pociągnąłem za klamkę - było otwarte! Gdy byłem w środku, pierwsze co dostrzegłem, zaraz po tym, że chyba rozerwie mi bębenki w uszach, to sterta butelek po wódce i puszek po piwie. W kącie siedziała skulona i zapłakana kobieta, a w pokoju obok dusza towarzystwa, której szukałem. Był to facet w moim wieku, no może 5 lat starszy, czyli 35 wiosen na karku. Pan kręcił się w rytm harmideru jaki wydobywał się z głośników.
Ponoć takim tańcem można przywołać deszcz... no ale cóż... mimo najlepszych intencji "przywoływacza" miałem tego dosyć. Wręcz wyrwałem kable z kontaktu (wraz z kontaktem). Jaka piękna cisza! Było aż za cicho, ale do momentu. Miał padać deszczyk, a przyszła burza...
Facet z brązowym wąsem i siną twarzą - bo tylko tym się wyróżniał - zaczął się drzeć jak oszalały. Nasz dialog wyglądał następująco:
-Ty ku#$o je$%na w dupę ku$#a ch$ju zaj%$any pierdo$#ny ku$wo jak ci wyp$#rdolę ty ku#asie to ch%j cię do ku#$y strzeli piz#o je#ana!
-TY... - ta wypowiedź nie doszła do skutku. Elokwentny pan mnie przekrzyczał...
-Ch#$u pie$#olony w dupę ku#wa szmato zaj#$ana kur$a twoja jeb$#a mać do ch$ja jeb$#ego w kur$ę kur#a mać!
-Paniee! Do JASNEJ... -Starałem się, ale i tak mnie przekrzyczał...
-Jak ci wypie#$olę kur$a do ch$ja to pierd$%niesz kur$a łbem o księżyc chu$u przez$%ebany ku%wa szmaciarzu jeb%ny, mendo pier%%lona, kut$sie zaj$%any!
-Zaraz Ci... - Tylko tyle udało mi się z siebie wydobyć gdy szajbus łapał przerwę na oddech.
-Pierdo%$na kurew$ka wych%jana skurwy%^ńska pierońska dzi%o! Ku%wo! - Człowiek padł na ziemię, ale nie przeszkadzało mu to w tym by powiedzieć:
-Skurw$#ynie pierd%lony k#rwo pi$do dzi%ko szmato chu%ku ze wsi buraku jeb%ny w dupę ku$wa!
Postanowiłem dać sobie z nim spokój, cel osiągnąłem, muzyka nie gra, można spać. Opuściłem pokój. Oczywiście pożegnano mnie miłymi słowami. Wyszedłem z mieszkania, na korytarzu stała kobieta, która była wcześniej w środku. Płakała i płakała... chyba nie miała ochoty tam wracać, a ja chyba miałem ochotę zaprosić ją do siebie... z czystej grzeczności oczywiście. Bo chyba tak wypadałoby postąpić, zagadałem zatem:
-Może wejdzie Pani na chwilę do mnie?
-Mhm - Zgodziła się przez łzy. Razem weszliśmy do środka.
Oczywiście przed wyjściem nie wyłączyłem telewizora, a pornos rozkręcał się w najlepsze... w tym momencie zrobiło mi się trochę głupio, ale na twarzy kobiety pojawił się delikatny uśmiech. Ja głupi, zamiast całkowicie wyłączyć telewizor, tylko go ściszyłem. Dziewczyna usiadła na łóżku, a ja na krześle, tuż obok. Przyjrzałem się jej chwilę, była bardzo ładna, młoda i ruda. Dlaczego wybrała sobie tamtego szaleńca zamiast na przykład mnie? Przecież to ja jestem ten dobry i przystojny... bo muszę przyznać, że tamten szajbus prezentował się dosyć niewyjściowo. Po chwili zapytałem:
-Kto to był? Skąd on się urwał?
-Too... to mój narzeczony - mówiąc to uroniła kilka kolejnych łez. - Kiedy wypije taki właśnie jest, jak widziałeś...
-Więcej słyszałem... -Odpowiedziałem takim półżartem, który wcale śmieszny nie był. -Zrobił Ci krzywdę?
-Nie... tylko krzyczy i straszy... mam tak z nim prawie codziennie.
-To po co z nim jesteś? - Pomyślałem, że pewnie dla pieniędzy... chociaż, gdyby facet był nadziany, to co robiłby w takiej kamienicy? Czekałem zatem na odpowiedź.
-Nie mam gdzie się podziać...
-Możesz przenocować u mnie, jak chcesz... -Tak zaproponowałem, w końcu jakbym nie zaproponował to wyszedłbym na skończoną łąjzę.
-Dziękuję... - uśmiechnęła się - chętnie skorzystam. - Wtedy wstała i podała mi rękę. - Aurelia jestem.
Pierwsza Aurelia jaką znam! Pomyślałem i również się przedstawiłem: Bożydar. - Pewnie też pierwszy jakiego zna...
Pogadaliśmy jeszcze trochę o różnych rzeczach, pora już była dawno do spania...
-Możesz spać tutaj... ja wyśpię się na schodach....
-Bożydarze... ale tu spokojnie zmieszczą się dwie osoby, a nawet trzy. - Słusznie zauważyła.
-Noo trzy tak... mam zaprosić Twojego narzeczonego? - Zaśmiałem się - Ale po krótkiej chwili dotarło do mnie, że dowcip był nie na miejscu... - No tak, zmieścimy się... Weź kołdrę, ja sobie przyniosę koc.

Poszedłem po ów koc, jego znalezienie zajęło mi jakieś trzy minuty, okazało się, że leżał w kącie. Gdy wróciłem, Aurelia siedziała na łóżku, a w dłoniach trzymała zlepek kart. Spojrzała na mnie i zapytała:
-Co to jest ten Projekt Kapitan?
-Yyy... piszę książkę... niedawno skończyłem trzeci rozdział. - Ach to! Musiałem zostawić to na stole i tak oto moje dzieło wpadło w nieproszone ręce..
-No proszę... mogę poczytać? Bardzo lubię czytać, to mnie odpręża. Zwłaszcza przed snem.
-Czemu nie... jeszcze jej nie skończyłem więc wiesz... ale czytaj jak chcesz. - Uznałem to za taki sobie pomysł, no ale zgodę już udzieliłem. Położyłem się obok i zawinąłem kocem. Obserwowałem twarz Aurelii podczas gdy wczytywała się w "Kapitana".
Czas mijał a ona od czasu do czasu chichotała i uśmiechała się pod nosem. Kiedy już zapoznała się z trzecim i ostatnim dotychczas rozdziałem, skrzywiła się i kilka łez spłynęło jej po polikach...
-Jak mogłeś? - Zapytała.
-Co jak mogłem? - Zapytałem zdziwiony.
-Tak to skończyć? Czemu uśmierciłeś Kapitana w książce gdzie główną postacią jest ten Kapitan...? Podobał mi się.
-Ale... to jeszcze nie koniec, to dopiero 3 rozdział.
-To co się stanie w czwartym? Będzie koniec świata? Z rozdziału na rozdział tu się dzieją coraz gorsze rzeczy...
-To dobry pomysł! A teraz śpimy... -Zawinąłem się kocem jeszcze bardziej, wręcz do granic możliwości i odwróciłem. Zapomniałem o bożym świecie... telewizor dalej grał, gdyby jeszcze leciał jakiś program familijny... a niech to. - Aurelio... jakbyś mogła... wyłącz telewizor i zgaś lampkę... no chyba, że oglądasz...
Tak też zrobiła, wszystko wyłączyła i poszła spać.
-Dobranoc.
-Ale tak to ten trzeci rozdział był niczego sobie, co? - Zapytałem nagle jak głupi...
-Oj śpij już...
Spaliśmy do samego rana.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Hubert5352

7 stycznia 2015, 20:45

Zrób więcej tego :) co zrób nowe postacie i nowe rzeczy :D ta opowieść super przeglądałem inne :D

Avatar Ryjoslaw

9 lutego 2015, 00:02

@Hubert5352: Pomyślę nad tym.

Avatar Ryjoslaw

18 maja 2014, 23:06

A drugiej części dalej nie zaakceptowali, jest w statusie "do akceptacji" od ponad roku... Chyba nikt tu się tym już nie zajmuje, albo komuś umknęło.

Avatar BlueWolfPL

1 sierpnia 2014, 00:36

@Ryjoslaw: a wyśłałbyś linka ?

Avatar Luna_s20

10 lipca 2014, 14:13

Wspaniałe! Jeśli masz na koncie "całą" książkę, chętnie taką zakupię. Jeśli nie - chyba czas nad nią popracować.

Avatar Ryjoslaw

11 lipca 2014, 20:14

@Luna_s20: Nie ma mowy o żadnym zakupowaniu, nawet gdybym napisał coś na 200 stron to udostępniłbym za darmo. Całe Przygody Bożydara - o ile dobrze pamiętam składają się z trzech takich części i można to łatwo wygooglować. No i oczywiście dziękuję za miłe słowa :) W ogóle dawno nie pisałem nic nowego i chyba pora to zmienić.

Avatar Tavenger

20 lutego 2013, 12:31

Mało śmieszne (na jeja powinny być śmieszne opowiadania) ale mega przyjemnie się czyta i nie mogę się doczekać drugiej części :>

Avatar frankenstein507

18 maja 2014, 20:40

@Tavenger: to jest śwmieszne jak sie nie podoba to idz czytać bezsensowne niszczące dzieciństwo o kubusiu puchatku i bandzie ćpónów

Avatar Tavenger

1 lipca 2014, 10:54

@frankenstein507: napisałem, kolego, że mi się podoba. wróć do podstawówki.

Avatar frankenstein507

1 lipca 2014, 22:21

@Tavenger: sorki mam czasami że nie przeczytam do końca a już daję
opinię chyba adhd albo cos

Avatar frankenstein507

18 maja 2014, 20:36

świetne człowieku masz talent daj to do wydawnictwa

Avatar xeinap

14 lutego 2014, 20:53

gdyby to nie byla kopia z jakiegos blogu to bym dal 5 a jak chcecie szybko kolejne czesci to wpiszcie sobie u wujka google przygody bozydara

Avatar Ryjoslaw

12 kwietnia 2014, 14:24

@xeinap: Skopiowałem to ze swojego bloga, gdzie jest znacznie mniej ludzi. Tutaj przynajmniej ktoś to przeczytał i skomentował.

Avatar xeinap

30 kwietnia 2014, 21:07

@Ryjoslaw: A to sorry.Ciekawie piszesz :)

Avatar Angelka235

6 marca 2014, 15:54

Przeczytałam całe... uff...

Avatar Ryjoslaw

25 października 2013, 18:49

O kurde, dawno tu nie zaglądałem, po prostu myślałem, że nigdy nie zatwierdzą tego tekstu i już nie odwiedzałem tej strony. Skoro się podoba, to wrzucę kolejne części!

Avatar Wiska2002

3 czerwca 2013, 20:10

Druga część będzie pewnie lepsza :3 czekam! ;)

Avatar
Konto usunięte

17 kwietnia 2013, 20:11

To jest po prostu genialne, zaparlo mi dech w piersi jak czytalem, autor powinien napisac cala ksiazke, ma czlowiek talent. To po prostu samo w sobie miazdzy a jak sie weznie poziom aktualnie promowanych pseudodziel to ten tekst wypada wrecz nieziemsko dobrze

Avatar Zanis

24 marca 2013, 09:48

dobre !! czekam na 2 część

Avatar Pottermanka

13 lutego 2013, 18:38

Czekam na druga czesc ^^

Avatar neo5656

29 stycznia 2013, 09:15

Ach, ten Bożydar ;) Świetny tekst, zamiast wyłączyć pornosa to go ściszył, masakra. Pozdro dla kumatych ;)

Avatar
Konto usunięte

28 stycznia 2013, 21:15

kiedy dodano ten tekst?

Avatar
Konto usunięte

15 marca 2015, 23:13

Wczoraj

Możesz opublikować ten tekst na swojej stronie www (np. blogu).
Odnośnik tekstowy:

Podgląd: Przygody Bożydara część I

Bardzo dużo radości sprawi nam też taki link "Teksty":

Podgląd: Teksty

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Sortuj teksty

Kategorie

Polecane teksty

Ten pierwszy raz - może wyglądać różnie, nawet bardzo różnie, ale niektórzy mają do tego całkiem miłych, kulturalnych i doświadczonych instruktorów...

Zobacz cały tekst

Klient: Więc ten modem pozwoli mi się podłączyć do Internetu, tak?
Sprzedawca: Tak, oczywiście.
Klient: Ale to jest najnowsza wersja Internetu, prawda?
Sprzedawca: Eeeee... uhm... no tak...

Zobacz cały tekst

ONZ do wszystkich krajów świata rozesłało ankietę: "Proszę uczciwie odpowiedzieć na pytanie, jak pani/pana zdaniem należy rozwiązać problem niedostatku żywności w wielu regionach świata".

Zobacz cały tekst

Wniosek bez odpowiednich załączników tj. wyciągu z konta bankowego rodziców, świadectw szkolnych oraz aktualnych badań lekarskich zostanie uznany za niekompletny!

Zobacz cały tekst

Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania za***ane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze...

Zobacz cały tekst

- Nie taka kobieta straszna... jak się umaluje.
- Ten się śmieje ostatni... kto wolniej kojarzy.

Zobacz cały tekst

[S]: Czy jest Pan gotów się podłączyć?
[K]: Tak.
[S]: Da Pan radę posurfować?
[K]: (poważnie): Nie bardzo. Ale świetnie jeżdżę na nartach!

Zobacz cały tekst

1. Otwierasz drzwi zanim ktoś zapuka.
2. Jeździsz na nartach nawet pod górę.
3. Zawsze dostajesz bilet pośpieszny, nawet parkingowy.

Zobacz cały tekst

1. "Jadą. Cały peleton, kierownica koło kierownicy, pedał koło pedała".
2. "Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej"- Bohdan Tomaszewski.
3. "Puścił Bąka lewą stroną" - Dariusz Szpakowski.

Zobacz cały tekst

Wykonuj polecenia po jednym, jak najszybciej potrafisz, ale nie przewijaj dalej, dopóki nie wykonasz danego polecenia.

Zobacz cały tekst

Popularne teksty z nowych

Pewnego dnia zatelefonował do mnie pewien kolega. Właśnie miał oblać jednego ze swoich studentów za błędną odpowiedź na pytanie z fizyki, lecz tamten upierał się, że powinien dostać maksymalną ilość punktów. Obydwaj zgodzili się, aby tę kwestię rozstrzygnął niezależny sędzia i wybrano do tego celu mnie.

Zobacz cały tekst

Forum Lamborghini:
- Powietrze świszczy pod uszczelkami szyb przy 330 km/h, czy to normalne?!


Forum Bentleya:
- Użyłem dziś popielniczki, gdzie dostanę nową?

Zobacz cały tekst

1. Jevgienij posiada AK-47 z magazynkiem na 30 kul. Wystrzeli swoje 13 kul za każdym razem gdy naciska na spust. Ile razy może wystrzelić zanim bedzie musiał zmienić magazynek?

Zobacz cały tekst

In another life, I would be your girl - Ni stąd ni zowąd usłyszałem jak dzwoni mój telefon, wybrał sobie odpowiednią porę - We'd keep all our promises, be us against the world - Aurelia spojrzała na mnie zrezygnowanym wzrokiem, potem na telefon. Jej zapłakane oczy mówiły bym w końcu odebrał, może to coś ważnego, a przecież ona jest mniej ważna od jakiegoś głupiego telefonu, pewnie tak myślała, jak każda kobieta, która byłaby na jej miejscu...

Zobacz cały tekst

Bethesda jaka jest, każdy widzi. Należące do wydawcy studio deweloperskie kojarzymy przede wszystkim z popularnymi seriami RPG w postaci The Elder Scrolls oraz przywróconego do życia w 2008 roku Fallouta. Obie marki zrzeszają ogromne społeczności fanów, a poszczególne gry otaczane są oddzielnym kultem. Na dzień dzisiejszy portfolio firmy zamyka niechlubny Fallout 76, którego grzechy stanowią temat na osobny artykuł. W niniejszym zestawieniu skupimy się jednak na produkcjach singlowych, które budują swoisty paradoks erpegów Bethesdy – produkcji tyleż grywalnych, co niedopracowanych. Przedstawiona lista jest oczywiście subiektywna, niektórzy wymienione bolączki uznają za zalety, a jeszcze innym nie przeszkadzają one na tyle, aby obniżyć ocenę dla poszczególnych gier. Tak czy siak, ponarzekać zawsze wolno - zapraszamy do lektury!

Zobacz cały tekst

Czarna przepaska na oko to znak rozpoznawczy każdego pirata. Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, co się pod nią kryje? Wcale nie chodzi o ukrycie szpetnych blizn po walce czy o utratę wzroku!

Zobacz cały tekst

Netflix powstał w 1997 roku w Kalifornii. Początkowo był zwykłą wypożyczalnią płyt,
rywalizującą z Blockbusterem, prawdziwym gigantem w tej dziedzinie. Jeśli do teraz nie
słyszałeś o Netfliksie, nie doświadczyłeś telewizji nowej ery! Oto 10 interesujących faktów,
które przybliżą Ci tę platformę.

Zobacz cały tekst

Kiedy w 1996 roku firma Nintendo wypuściła na rynek Pokemony, cały świat oszalał! Gra błyskawicznie zdobyła rzesze fanów i pojawiła się na innych platformach. Dzisiaj przyjrzymy się 30 ciekawym faktom, dotyczącym Asha Ketchuma – trenera i właściciela Pikachu. Sprawdź, czy wiesz o nim wszystko!

Zobacz cały tekst

Dzisiaj Coca-Cola to coś więcej niż napój. To marka rozpoznawalna na całym świecie. Przed Tobą 12 szalonych faktów o czerwonym gigancie!

Zobacz cały tekst

Pewnie słyszałeś kiedyś o takich fobiach, jak lęk przed pająkami (arachnofobia), wężami (ofidiofobia) czy strach przed przebywaniem na otwartej przestrzeni. Jednak niewiele osób zetknęło się z terminem „westifobia”. Co to takiego?

Zobacz cały tekst

Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania za***ane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze...

Zobacz cały tekst

siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego pierdolenia mówi do mnie: postawisz mi drinka?
ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

Zobacz cały tekst

Poza pracą etatową przyjmuję w gabinecie psychologicznym. Na drzwiach jest tabliczka z napisem "proszę poczekać", by w trakcie jakichś trudnych dla pacjenta chwil ktoś nie walił w drzwi. Kiedy zdarza mi się okienko między wizytami...

Zobacz cały tekst

bądź mną
wyprowadź się od starych
właściciel mieszkania wstawia ci zmywarkę
kup kostki do zmywarki
umyj naczynia
zostają na nich zacieki
dowiedz się, że musisz kupić też sól do zmywarki, żeby nie było tych śladów

Zobacz cały tekst

Jesteś leworęczny? Przecież to nic złego! Ale nie od zawsze tak było… Kiedyś tak zwani mańkuci byli dyskryminowani przez społeczeństwo. Kojarzono ich z przestępczością, homoseksualizmem, a nawet diabłem! Oto 20 faktów i mitów na temat leworęczności:

Zobacz cały tekst