Wielka Księga Stereotypów

Włosi
Włoch, jak wiadomo, jest gruby, ponieważ przez całe życie wsuwa pizzę, owoce morza, ryby i kilka kilo makaronu dziennie. Regularnie upija się (podłym) włoskim winem, a w ustach trzyma nieodłącznego papierosa marki MS.
Włoch nie pracuje, ponieważ na skutek starań 55 kolejnych rządów od czasu II wojny światowej, zupełnie mu się to nie opłaca. Zamiast tego cały Boży dzień spędza na biciu swej grubej żony i słuchaniu przebojów z festiwalu w San Remo, ze szczególnym uwzględnieniem legendarnego duetu Al Bano i Romina Power. Jedynym opłacalnym dla niego zajęciem jest okradanie turystów, co praktykuje z upodobaniem zarówno przez doliniarstwo, jak i ustalanie cen biletów do muzeów i galerii.
Włosi porozumiewają się krzykiem. Jeżeli dwaj Włosi stoją naprzeciw siebie w kościelnej krypcie i w zupełnej ciszy, to i tak krzyczą. Dodatkiem do krzyku jest żywiołowa gestykulacja.
W niedziele i święta Włoch bawi się na meczach, wykrzykując hasła faszystowskie, lub na manifestacjach, wykrzykując hasła komunistyczne. Innym popularnym zajęciem są towarzyskie zebrania Mafii i Kamorry - do tych klubów należy połowa mieszkańców Italii (tylko połowa, bo gdyby należeli wszyscy, nie byłoby kogo korumpować, co także jest popularną rozrywką).
Włoch przemieszcza się za pomocą klaksonu, do którego samochód jest tylko mało istotnym dodatkiem. Młodzież używa skuterów, koszmarnie głośnych, ale za to łatwiej na nich wjechać tam, gdzie to zakazane - karabinierzy i tak zatrzymują wyłącznie młode, rozchichotane dziewczęta.
Podsumowanie: Włoch jest tępy, niedouczony, rozgorączkowany, skorumpowany i wyjątkowo głupi.

Japończycy
Japończyk jest żółty i ma skośne oczy. Mieszka w Japonii, na drugim końcu świata. Aby lepiej przedstawić istotę japońskości, przeprowadzimy podział na Japończyka Starego, Średniego i Młodego.
Japończyk Stary mieszka w pagodzie z papieru. Nosi kimono i katanę, siedzi na podłodze, pije herbatę i pielęgnuje drzewka bonzai. Za jego rytm życia odpowiada znak Ying-Yang. Zobowiązany jest do całkowitej wierności swojemu panu feudalnemu, a w razie najmniejszej gafy (”Jak się miewa szanowny małżonek? Zmarł przedwczoraj”) musi popełnić seppuku albo harakiri (w zależności od dnia miesiąca, czy jest parzysty, czy nie). Regularnie odwiedza gejsze i pisuje poematy na ziarnkach ryżu.
Japończyk Średni pracuje w wielkiej korporacji, w której nie używa się nazwisk, tylko numery. Wstaje codziennie o 4 rano, idzie do pracy i pozostaje tam do 5 rano następnego dnia. W międzyczasie zaharowuje się na śmierć, zawsze jednak gotów z uśmiechem na ustach śpiewać hymn swojej firmy. Jeśli zawiedzie pracodawcę, popełnia seppuku lub harakiri (patrz wyżej).
Japończyk Młody ma pryszcze, uczy się 18 godzin dziennie, a w pozostałym czasie gra na PSX, ogląda Anime, chodzi na Karaoke lub wyjeżdża do Europy, aby zrobić tam mnóstwo zdjęć i chwalić się nimi tym, którzy do Europy pojadą dopiero w przyszłym roku. Potem studiuje na dobrym amerykańskim uniwersytecie, wraca do kraju i zamienia się w Japończyka Średniego. Słowa w języku japońskim stopniowane są krzykiem. Wyznając miłość, musimy jak najbardziej agresywnie wyryczeć ją zachwyconej narzeczonej.
Podsumowanie: Japończyk, niezależnie od stadium, jest tępy, przeuczony, miły do obrzydliwości i wyjątkowo głupi.

Francuzi
Francuz to świnia i zboczeniec. Czas spędza na chlaniu wińska, żarciu żab, ślimaków, frudemerów i inszego świństwa. Zawsze nazywa się Dupont.
W odróżnieniu od takiego na przykład Włocha, czasem udaje, że pracuje, nie przemęczając się jednak tym udawaniem. Zachowuje siły na wieczorne odwiedziny w domku pod czerwoną latarnią, w kabarecie z nagimi szansonistkami lub w kinie pornograficznym. Po tym wszystkim w towarzystwie Zuzanny zjada kasztany na placu Pigalle.
Francuz ubiera się w dres w poprzeczne paski, na głowie nosi beret, a pod pachą zawsze ma bagietkę. Odstępstwa od tej reguły zdarzają się na rzecz munduru żandarma.
Życie kulturalne Francuza jest, w porównaniu z życiem reszty narodów, dość bogate. Słucha Edith Piaf oraz MC Solaara, ogląda koszmarne filmy Nowej Fali (Goddarda czy innego Annauda) i z wypiekami na twarzy czytuje Rimbauda i Baudelaire’a. Po tym wszystkim jest tak zdesperowany, że śmieszą go nawet filmy z Louis de Funesem i komedie z cyklu 'Goście, goście'.
Podczas rewolucji z Francuza wychodzi bestia. Z niezwykłym upodobaniem oddaje się gilotynowaniu swych najbliższych, znajomych i współpracowników. Jeżeli jednak dochodzi do wojny, Francuz szybko poddaje swój kraj, żeby się nie zmęczyć. Ostatnie zwycięstwo militarne Francja odniosła za czasów Karola Wielkiego.
Typowy Francuz ma żonę, utrzymankę, kochankę i kilka przelotnych flirtów dziennie. Prowadzenie podwójnego życia już dawno wyszło z mody, teraz wypada mieć przynajmniej poczwórne.
Francuz broni swej ojczystej mowy, co polega na niestosowaniu wyrazów angielskich. Komputer po francusku nazywa się 'l’ordinateur'.
Podsumowanie: Francuz jest leniwy, zboczony, nudny, obrzydliwy i wyjątkowo głupi.

Anglicy
Anglik jest zawsze chudy, co wynika z tego, że zamiast jeść, korzystając z nieuwagi żony/gospodarza/kelnera wyrzuca jedzenie do śmieci. Każdy, kto odwiedził kiedyś Wielką Brytanię, wie dlaczego. Dzień Anglika jest zawsze taki sam - rano wyrzuca typowe brytyjskie śniadanie, na które składa się sok z nieświeżej pomarańczy, tłusta zielonkawa kiełbaska i zgniłe jajka na kawałku tłuszczu zwanym bekonem W południe wyrzuca kanapkę z gąbki zwanej chlebem, wieczorem zaś stek z wściekłej krowy.
Anglik pracuje wyłącznie w City. Konkretnie jest tam księgowym. Chodzi tam w czarnym garniturze z kamizelką i w meloniku, pod jedną pachą mając parasol, a pod drugą teczkę. Punktualnie o piątej, niezależnie od tego, co się dzieje, Anglik wypija herbatę. Podobno Dywizjon 303 osiągnął w czasie wojny tak dobre wyniki, ponieważ jego piloci nie puszczali dokładnie o piątej sterów, by łyknąć cejlońskiej lury z mlekiem.
Po pracy Anglik wpada do pubu, gdzie wypija ciepłe piwo i dyskutuje z innymi księgowymi w garniturach i melonikach o futbolu i polityce. W głębi duszy każdy Anglik jest nacjonalistą, izolacjonistą i faszystą, kocha swoją królową, księcia Karola i Michaela Owena. Przed snem Anglik tradycyjnie odmawia litanię do królowej Wiktorii i pomstuje kilka minut na generała Pinocheta oraz Unię Europejską.
Anglik jak wiadomo żyje w imperium, niewielkim obecnie terytorialnie, za to olbrzymim duchowo. To Anglia wydała autorytety moralne w rodzaju Spice Girls, Benny Hilla, Noela Cowarda oraz producentów filmów z cyklu 'Carry on!' (u nas znanych jako 'Do dzieła…'). Stąd też wynika niezwykła kondycja intelektualna tego narodu. Każdy dziennik na Wyspach na trzeciej stronie zamieszcza zdjęcie gołej pani z wielkim cycem, te zaś, które tego nie czynią, swój niewielki nakład podnoszą, publikując nagłówki typu: 'Szympans i kosmici z Tralfamadorii - cała prawda o seksualnym skandalu w centrum East Endu'. Anglik mówi niewyraźnie, co wynika z nadmiaru tradycyjnej, brytyjskiej flegmy.
Podsumowując, Anglik jest nudny, tępy, ksenofobiczny, uprzedzony, nadęty i wyjątkowo głupi.

Polacy
Typowy Polak jest dość chudy, ponieważ spożywane przez niego ilości alkoholu uniemożliwiają mu jedzenie. W kwestii spożycia w tym względzie, Polak idzie łeb w łeb z sikorką (która podobno wypija dziennie tyle, ile waży).
Polak jest biedny, bo nie ma pracy, a wszystko kosztuje jak w Europie, do której Polska należy, ale nie do końca. Ponieważ nie ma pracy, Polak cały dzień spędza, spożywając napoje wyskokowe, zwłaszcza wino owocowe słodkie o wdzięcznej nazwie “Wino” (lub “Córka Rybaka”, “Kochanica Dziedzica”, “Tajna Broń”, “Batman” - na etykiecie pan z batem - czy “Czar Teściowej”). Tradycyjne miejsca tej ciężkiej pracy (bo rozrywką nazwać tego nie można) to: ławka w parku, skwerek miejski, rynek wiejski lub bezpośrednie okolice sklepu monopolowego.
Czas wolny, którego prawdziwy Polak ma mało, spędza na biciu żony na oczach policji, dostawaniu wycisku od gangsterów na oczach policji lub okupowaniu jakiegoś rządowego budynku (bez udziału policji, która jest w tym czasie zajęta ww. obserwacjami). Polak lubi też wpatrywać się w telewizor, zwłaszcza w ofertę pewnej stacji na P. Podczas oglądania zaspokojone zostają przy okazji jego gusta muzyczne, głównie dzięki takim grupom jak Bayer Fuli, Skaner, Skalar, Boys czy Top One. Nie tylko raczą słuchaczy wyrafinowaną muzyką - nazwy tych zespołów stanowią bodziec edukacji lingwistycznej Polaka.
Szarady i łamigłówki stanowią kolejne lubiane zajęcie. Często wiążą się z innymi formami rekreacji, np. sportem. Nie lada zadanie staje przed kibicem, który próbuje zrozumieć kto, komu, za ile i po co sprzedał mecz czy podkradł zawodnika. Zapamiętali szaradziarze mogą także zmierzyć się z zagadką, uznawaną powszechnie za nierozwiązywalną - co stało się z pieniędzmi z budżetu.
Życie polityczne Polaka stanowi pasmo nieustannych radości, drobnych i całkiem sporych. Ministrowie kultury usiłują umówić się ze zmarłymi niedawno twórcami światowej sławy. Radni miejscy Krakowa proponują, zamiast zajmować się spuścizną jakiegoś nieważnego Tadeusza Kantora, dofinansować dożynki lub inną przaśną imprezę. Radni Warszawy nie robią nic, czekając aż Michael Jackson zdecyduje się w końcu na interes swego życia i postawi w stolicy park rozrywki swojego imienia. Polak zdecydowanie nie ma prawa się nudzić - co nie zmienia faktu, że i tak się nudzi.
Generalnie Polak znajduje się zawsze (lub wygląda, jakby się znajdował) w jednym z trzech stanów - idzie na wódkę, jest pijany lub ma kaca. Innych nie zaobserwowano.
Podsumowując, Polak jest zapijaczony, niedomyty, wulgarny, nieobyty, niewykształcony i przede wszystkim - wyjątkowo głupi.

Niemcy
Niemiec jest permanentnie tłusty, bo spożywa niewyobrażalne ilości golonki po bawarsku i serdelków. Po jego brodzie i sumiastych wąsach (wąsik a la Fuhrer wyszedł z mody) zawsze spływa tłuszczyk, a spodnie poplamione są piwskiem. Niemiec ma na imię Helmut albo Klaus, jego żona - Helga.
Na co dzień i od święta zakłada zielone ogrodniczki z nogawkami do kolan, białe podkolanówki, białą (do czasu) koszulę i tyrolski kapelusik z piórkiem. Jak widać, prawdziwy Niemiec nie zna wstydu.
Największym świętem narodowym w 'kraju kwitnącego rasizmu' jest rozpoczynające się we wrześniu Październikowe Święto Piwa, czyli Oktoberfest. Niemiec robi wtedy to, co zwykle - żre i chla - tylko jeszcze intensywniej. Piwo kosztuje 11 marek, nic więc dziwnego, że Niemcy rozbudowują swoją potęgę gospodarczą i nie chcą zwracać pieniędzy ofiarom pracy przymusowej - kogo byłoby wtedy stać na kufelek!
Takie święto trwa około miesiąca (tylko), szczęśliwi posiadacze Najbardziej Kretyńskich Programów Telewizyjnych Świata ™, czyli Niemcy, przez pozostałe miesiące oglądają tego typu imprezy na szklanym ekranie - przygrywa przaśna kapela, a odziani w strój narodowy dżentelmeni gibają się w rytm banalnej melodii. Super, nie? Patrzy na to 20 milionów telewidzów. Niemcy mają też inne rozrywki - lubią na przykład postrzelać sobie w monachijskiej piwiarni lub pisać książki w więzieniach. Nie wolno także zapominać o kwitnącym przemyśle filmowym, produkującym głównie kino ambitne i autorskie, np. 'Heidi 3', 'Tyrolskie dziewice' i 'Młode Azjatki - radość dla tatki'. Listy dialogowe z tych dzieł stają się kultowe, np. hasło: 'Ja, ja, rakietijen ekslpodijen!'
Podsumowanie: Niemiec jest sprośny, rozpity, obrzydliwy, ksenofobiczny - no i wyjątkowo głupi.

Rosjanie
Rosjanina niezbyt widać, gdyż od stóp do głów okutany jest w różnego rodzaju szmaty, a jego ręce dodatkowo zasłania kolekcja zegarków otrzymanych od wdzięcznych, wyzwolonych ludów. Przeciętny Rosjanin nie waży jednak zbyt wiele - szkoda mu czasu na jedzenie, woli bowiem pić. Często też nie ma co jeść.
Napisaliśmy, że Polak pije. To nieprawda. Przy Rosjaninie co najwyżej czasem łyknie. Rosjanin jest bowiem pijany zawsze i wszędzie, w kanałach, w pociągu lub w trakcie oficjalnej wizyty międzypaństwowej. Pije głównie różne odmiany spirytusu, którego jest smakoszem. Najlepsi kiperzy rozróżniają podobno kilkaset rodzajów tego wykwintnego trunku.
Rosjanie są bardzo dumni z rewolucji i Lenina wiecznie żywego. Rzeczywiście, dzięki rewolucji Rosja zmieniła swoją klasę rządzącą - z wykształconej arystokracji na biznesmenów w mokasynach, z komórkami za gumką od majtek. Nowobogaccy są obecnie jednymi z najbogatszych ludzi na Ziemi. Pozostałe 99,99% społeczeństwa otrzymuje swą wypłatę raz na rok, zazwyczaj w naturze (sedesy, trumny, pumpernikiel 'Iwan' etc.).
O kulturę Rosjanina dba nieśmiertelna Ałła Pugaczowa, gwiazda klasy międzynarodowej - jak Mieczysław Fogg i Kareł Got. Każdy Rosjanin przez całe życie nuci pod nosem pamiętny utwór z Sopotu 'Pust wsiegda budiet sołnce'. W dziedzinie kinematografii Rosjanie zatrzymali się na poziomie 'Pancernika Potiomkina' Eisensteina. Wciąż popularne są też książeczki o młodym Soso (jeśli nie wiecie, kto zacz ów sympatyczny chłopczyna, zapytajcie rodziców).
Nie ma się co rozpisywać - Rosjanin jest ochlej, tępak, biedak, mafiozo i głupek do kwadratu.

Amerykanie
Amerykanin to hybryda - z jednej strony panicznie boi się tłuszczu i żre tylko ekologiczne otręby, plankton w koszyczku saute. Popija to wszystko colą light; z drugiej strony, waży przeciętnie 160 kilogramów.
Amerykanin mieszka w domku na przedmieściach, ma własny ogródek, podjazd, garaż, żonę oraz dwójkę dzieci z problemami. Zazwyczaj pracuje jako adwokat. Zakupy przynosi do domu w nieporęcznych papierowych torbach.
Amerykanin dobrze wie, co to jest historia - jego kraj ma już prawie 300 lat! Dlatego niezwykle się wzrusza, słuchając 'Gwiaździstego Sztandaru'. Z braku lepszych wojen, opłakuje Wietnam i Koreę; czasem też Pearl Harbor. Najważniejszym człowiekiem w Stanach jest pan prezydent, Bili, kochający kraj i żonę. Bili dba o to, żeby wszyscy byli szczęśliwi, ze szczególnym uwzględnieniem pracownic Białego Domu.
W Stanach Zjednoczonych nie stwierdzono czegoś takiego jak kultura. Chyba że za kulturę uznamy filmy z Hollywood, piosenki Sinatry i malarstwo Andy’ego Warhola. W takim razie - powodzenia.
Przy wejściu do typowej amerykańskiej szkoły stoi bramka do wykrywania metali - to efekt modnego ostatnio perswadowania nauczycielom za pomocą obrzyna z dwururki, że przeczytało się lekturę. Tak się składa, że amerykańska młodzież jest najgłupsza na świecie: co czternasty Amerykanin po studiach wyższych umie czytać, co siedemnasty - pisać.
Podsumowanie: Amerykanin jest znerwicowany, obżarty, bulimiczny, anorektyczny, ma Alzheimera i w ogóle jest strasznie głupi.

Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Komentarze

Odśwież
Avatar Anielka999

7 maja 2017, 01:14

Pozdro z 2017.

Avatar KRZYCHU2000

10 października 2015, 21:52

Jeżeli wszyscy są głupi, to kto jest mądry?

Avatar malutkaLuna

29 maja 2015, 16:51

Polaków nam obrażają, albo raczej obnażają...

Avatar
Konto usunięte

27 grudnia 2011, 19:39

nudne

Avatar talkman

14 marca 2011, 15:05

Głupie

Avatar
Konto usunięte

4 sierpnia 2010, 12:35

Doszłam do Polaka i dalej mi się nie chciało czytać...

Avatar Deadache

14 czerwca 2009, 20:11

więszkość z tego, to prawda

Avatar
Konto usunięte

17 grudnia 2008, 16:33

może być ;p 3/5 bo troche NUDNE xDXd

Avatar FauTziN

12 grudnia 2008, 17:38

hehe ja niedawno mialem wysylac emaila do admina zeby mozna bylo komentowac teksty :) a co do tego tekstu to nie chcialo mi sie wszystkiego czytac ;p

Avatar cody4

11 grudnia 2008, 20:26

No prawda już tak dawno nie było żadnych tekstów...

Avatar Fragin

8 grudnia 2008, 13:15

o teraz, moze jakis nowy tekst by dali -.-

Avatar wilczurka

4 grudnia 2008, 18:57

Fragin nie mozna bylo :) i dlatego sie holernie ucieszylam :D

Avatar Fragin

27 listopada 2008, 20:53

Wczesniej mozna było komentowac teksty?! bo jezeli tak to dopiero sie skapnelem... 4/5 i amerykanie to 100% prawda.

Możesz opublikować ten tekst na swojej stronie www (np. blogu).
Odnośnik tekstowy:

Podgląd: Wielka Księga Stereotypów

Bardzo dużo radości sprawi nam też taki link "Teksty":

Podgląd: Teksty

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Sortuj teksty

Kategorie

Polecane teksty

- Weronika nie słucha poleceń nauczyciela i mówi, że jej to zwisa. Proszę przekazać córce, iż nie może jej nic zwisać.
- Wojtek samodzielnie chodzi po klasie.

Zobacz cały tekst

Ten pierwszy raz - może wyglądać różnie, nawet bardzo różnie, ale niektórzy mają do tego całkiem miłych, kulturalnych i doświadczonych instruktorów...

Zobacz cały tekst

Słysząc „Bileciki do kontroli!”, żegnasz się z zawartością swojego portfela? Niepotrzebnie. Jest kilka sposobów na to, żeby zdezorientować pracownika MZK i uniknąć mandatu, nawet jeśli jedziesz na gapę.

Zobacz cały tekst

na świecie : Szanowny kolego, długo nie widzieliśmy się!
u nas : Kope lat, kurwa mać!

Zobacz cały tekst

Szeregi Moherowych Beretów składają się z żołnierzy różnych formacji bojowych. Najważniejsze z nich to:
Brygada Łączności im. Tadeusza Rydzyka

Zobacz cały tekst

Ta sama szkoła teraz i 50 lat temu. Na zewnątrz budynek jakby ten sam, ale...

Zobacz cały tekst

Mój stary nie jest fanatykiem niczego. W całym mieszkaniu dużo miejsca. Jesteśmy taką normalną rodziną, że nawet w szpitalu nigdy nie byłem, bo nie przydarzają mi się żadne wypadki.

Mój ojciec nie czyta żadnych tygodników ani gazet. Nie interesuje go też internet, próbowałem pokazać mu ciekawe fora, ale zupełnie je zignorował.

Zobacz cały tekst

Dwaj Australijczycy w wieku 28 i 21 lat poszli nocą z nożami, by dąć nauczkę pewnemu osobnikowi mieszkającemu w przyczepie pod Brisbane.

Zobacz cały tekst

Geografia - Discovery Chanel
WF - Szkoła przetrwania
Religia - Dotyk anioła

Zobacz cały tekst

1. Jeden z mieszkańców Katowic chciał w lombardzie zastawić swojego syna.
2. Jako pierwsza nacja na świecie, opracowaliśmy sposób na picie denaturatu, płynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolońskiej.

Zobacz cały tekst

Popularne teksty z nowych

Niedawno przyszedł do naszej apteki taki fajny chłopak, z 16 czy 17 lat miał. Zanim się odezwał, już wiedziałem po do przyszedł. Nachylił się do mnie, prawie przytulił się do szybki, położył na blacie pięć dyszek i szepce:
- P...poproszę paczkę p...p...rezerwatywy

Zobacz cały tekst

> Bądź mną
> Masz 80 tysięcy długu
> Mieszkaj w mieszkaniu
> Pal trawkę, ale krótko, bo nie stać Cię na więcej
> Przychodzi koleżka z podstawówki
> Dobry qmpel, mądra głowa

Zobacz cały tekst

Moja matka to fanatyczka pelargonii. Tak, dobrze usłyszeliście. Nie interesuje się jak inne matki, kotami, serialami, czy memami z minionkami. Na początku wszystko zaczęło się niepozornie. Coś tam od czasu do czasu gadała, że sąsiedzi mają kwiatki, a ona nie, ale wtedy nie spodziewałem się tego wszystkiego co stało się później...

Zobacz cały tekst

Mój ojciec załatwił mi pracę w dziale IT. Nie wiem za dużo o IT, poza grami.
To moje opowieści z pracy...

Zobacz cały tekst

Czasami siedząc przed komputerem nie mamy czasu na granie w duże produkcje, ale możemy odpalić jakąś małą szybką gierkę. Z pomocą przychodzą nam tytuły przeglądarkowe. Myli się jednak ten, kto myśli że taka gra nie potrafi wciągnąć na długie godziny.

Gry przeglądarkowe są tak zaprojektowane aby dać nam dynamiczną rozrywkę, której nie chcemy przerywać. Oto nasza dziesiątka najbardziej uzależniających gier dostępnych z poziomu przeglądarki.

Zobacz cały tekst

idziesz ulicą
jakaś laska 9/10 ci macha
nie wiesz skąd ją znasz, ale jest ładna
więc odmachujesz
za kilka sekund ogarniasz, że macha typowi, który stoi za tobą
aby jakoś wyjść z niezręcznej sytuacji nadal machasz

Zobacz cały tekst

Zasady są po to, żeby je łamać! Przekonał się o tym chyba każdy gracz GTA 3, który znudzony wykonywaniem misji, zaczął szukać czegoś, co szybko i skutecznie umili standardową rozgrywkę. Z pomocą przyszły cheaty. Wystarczyło wpisać zaledwie kilka liter, by wywrócić całe miasto do góry nogami i zostać panem życia i śmierci. Pamiętacie najsłynniejsze kody z GTA 3, które wklepywaliście za dzieciaka? Oto małe przypomnienie!

Zobacz cały tekst

Dzisiaj gry są tak tworzone, aby sprostać oczekiwaniom jak największej liczby graczy. Oznacza to między innymi szereg ustawień poziomu trudności. Dawniej wirtualna rozrywka potrafiła przyprawić o głęboką nerwicę. Sposobem na zbyt wysoki poziom trudności stały się KODY! Słowa i ciągi liter wpisywane w grze, czy sekwencje wbijania klawiszy kontrolera. Nie ważne jaką miały formę, ważne że kody szybko stały się rozrywką samą w sobie.

Oto dziesięć najbardziej kultowych kodów z gier. Te sztuczki znali kiedyś wszyscy gracze.

Zobacz cały tekst

Kiedyś kupiłem półkę na książki na OLX i historia tego zakupu była niesamowita.

Znacie to uczucie, gdy wpisujecie coś do wyszukiwarki i wychodzi coś całkowicie nie mającego związku z tym co szukacie, w stylu półka, półka, półka, gramofon... półka, półka, KOMBAJN ROLNICZY, że co k***a... szczerze mówiąc niezła cena ...

Zobacz cały tekst

Mój ziomek to fanatyk informatyki. Pół mieszkania zajebane jakimiś komputerami i częściami do nich. To, że jebany nie podepcze tego wszystkiego to jebany cud. Druga połowa mieszkania zajebana Komputer Światem, CD-Action, Chipem itp. Co tydzień robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie informatyczne tygodniki. Do tego nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla informatyków i kręci gównoburze z innymi programistami o najlepsze kompilatory itp.

Zobacz cały tekst

Wszyscy dookoła jarają się anime, a Ty jesteś totalnie zielony w tym temacie? W sumie chętnie byś coś obejrzał, ale nie wiesz, od czego zacząć? Dobrze trafiłeś! Przed Tobą zestawienie pięciu klasyków, których nie wypada nie znać.

Zobacz cały tekst

Każdemu z nas zdarzy się czasami powiedzieć coś głupiego albo zaśmiać się w nieodpowiednim momencie. Gorzej, jeśli przytrafi Ci się to przed kamerą, a Twoją wpadkę obserwują miliony widzów. Co gorsza, nagranie trafia później do sieci i... nikt już nie potrafi zatrzymać tej karuzeli śmiechu. Stety, niestety Internet nigdy nie zapomina, dlatego przypominamy Wam największe przypały w historii polskiej telewizji.

Zobacz cały tekst

Bądź mną, Anon lvl 28. Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem leczo. Odkąd k**wa pamiętam tylko to gotował. Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem na Węgry. Tak mu k**wa posmakowało, że zaje**ł cały garnek miejscowemu Makłowiczowi i wpie**olił razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął spi***alać...

Zobacz cały tekst

Mogłoby się wydawać, że w XXI wieku już nikt nie wątpi w to, że Ziemia jest okrągła. A jednak! Mimo ogromnego postępu medycyny, cudów technologicznych i wieloletniej pracy naukowców, liczba zwolenników teorii płaskiej Ziemi stale rośnie. Przedstawiamy banalne dowody, na to że Ziemia NIE jest płaska. Widać je gołym okiem!

Zobacz cały tekst

Eksperymenty przeprowadza się na studentach, bo jest ich dużo i na szczurach, bo są inteligentne. Ja jako przedstawiciel tej pierwszej grupy byłem ofiarą pewnej szczególnej innowacji dydaktycznej, która w założeniu miała mnie przygotować do odważnego tworzenia nauki. Jestem studentem fizyki, lvl 20. Miałem dzisiaj egzamin ustny z mechaniki na pewnej renomowanej uczelni Rzeczpospolitej Polskiej...

Zobacz cały tekst