Był sobie król, który miał piękną córkę. Wszystko, czego dziewczyna dotykała, rozpuszczało się. Bez względu na to, co to było: metal, drewno, plastik. Wszystko się rozpuszczało. Z tego powodu mężczyźni obawiali się, że nikt nie będzie miał możliwości jej poślubić... Któregoś dnia czarodziej rzekł do króla:
- Jeśli znajdzie się coś, co nie rozpuści się po dotknięciu przez twoją córkę, jej przypadłość będzie wyleczona.
Król był uszczęśliwiony. Następnego dnia zorganizował turniej. Mężczyzna, który przyniesie królewnie coś, co nie rozpuści się w jej dłoniach, będzie mógł ją poślubić i tym samym odziedziczy w przyszłości całe królestwo. Stawiło się trzech młodych książąt. Pierwszy z nich przyniósł ogromny diament, przekonany iż diament jest najtwardszy i z pewnością nie rozpuści się po dotknięciu przez królewnę. Ale jak tylko dziewczyna dotknęła diamentu, rozpłynął się natychmiast. Książę odszedł zasmucony. Drugi z książąt przyniósł ze sobą wielką i ciężką sztabę złota i... niestety, sytuacja przebiegła tak samo. Trzeci z książąt rzekł do królewny:
- Wsuń rękę do mojej kieszeni i poczuj to.
Królewna uczyniła, jak jej kazał i zaczerwieniła się... Hurrraaaa!!!
To coś nie rozpuściło się w jej dłoni! Król był uszczęśliwiony! A książę poślubił królewnę i żyli długo i szczęśliwie.
Pozostaje tylko pytanie: Czym było to coś, co nie rozpuściło się w dłoniach królewny?
Wiem, o czym myślisz!
To musi być coś twardego!
Coś bardzo ciekawego!
Czy wiesz co to było? Sprawdź, czy Twoje przypuszczenia są trafne! Odpowiedź dużo niżej.
Odpowiedź:
Czekolada M&M. Rozpuszcza się w ustach, a nie w dłoni!
Podgląd: Bajka o królewnie rozpuszczalskiej
Podgląd: Teksty
Siems! Myślicie, że jak dostaniecie wędką albo workiem papryki po głowie, raz na jakiś czas to jest wam źle?
Nic z tych rzeczy. Ja mam nienormalnego wujka fanatyka ekstremalnych atrakcji.
Słuchaczka: Skąd się w Polsce bierze ten antysemityzm? Ja jestem właśnie takiego pochodzenia...
Ojciec Jacek: Współczujemy pani wszyscy..
Cholera wie co się stało. Jakaś żyłka w mózgu, czy serce alkoholowe nie wytrzymało. Podczas "uniesienia" z Joasią, coś we mnie pękło, i pognałem przed siebie, słynnym już tunelem, w stronę światełka.
1. Piwem możesz się rozkoszować każdego dnia w miesiącu.
2. Piwa nie trzeba zapraszać na kolacje.
Karolinka (22-01-2004 22:21:43)
no i sie nie posluchales i zamiesciles rozmowe
Aman (22-01-2004 22:21:58)
ooo szerlokq
bądź mną
wyprowadź się od starych
właściciel mieszkania wstawia ci zmywarkę
kup kostki do zmywarki
umyj naczynia
zostają na nich zacieki
dowiedz się, że musisz kupić też sól do zmywarki, żeby nie było tych śladów
Walory najnowszego BMW to:
Drzwi od kierowcy maja być przezroczyste, aby widać było CAŁY dres
Ma być tak wąski, aby przez obydwa okna można było wyciągnąć łokcie
100 szefów największych korporacji amerykańskich, opowiadało o zachowaniach ludzi na rozmowach kwalifikacyjnych. Oto najdziwniejsze z nich:
PONIEDZIAŁEK - Dostaliśmy komputery. To takie telewizorki z pudełkiem i kawałkiem harmonii. Fajne są.
Mój sąsiad jest jedną z tych irytujących osób które ze wszystkich sił starają się zaistnieć na YouTube. Przez lata obserwowałem go, jak próbował połknąć cynamon, leżał płasko na masce samochodu, gdy ten powoli odjeżdżał, czy oblewał się wodą krzycząc "epic win", "epic fail" lub "fuck". Dość męczące stało się przyglądanie kolejnym jego błazeństwom, wyczynianym w pogoni za internetową sławą. Kiedy więc zapukał pewnego dnia do moich drzwi i powiedział, że wyjeżdża na parę tygodni i poprosił o odbieranie jego poczty, szczerze mówiąc, poczułem ulgę. Nie potrafię wyjaśnić spokoju który ogarnął mój umysł, kiedy zrozumiałem, że przez dłuższą chwilę nie będę musiał być świadkiem jakiejkolwiek z jego głupot. Zawsze bałem się, że te jego „wyczyny” w końcu wpłyną jakoś na moje życie.
Mój ojciec załatwił mi pracę w dziale IT. Nie wiem za dużo o IT, poza grami.
To moje opowieści z pracy...
My, urodzeni w przeszłości, z nostalgią wspominamy tamten czas. Nikt nie narzekał.
Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze... na śniadanie matka kroiła wiatr, ojca nie znałem, bo umarł na raka wątroby, kiedy zginął w tragicznym wypadku samochodowym, po samospaleniu się na imieninach u wujka Eugeniusza. Wujka Eugeniusza zabrało NKWD w 59. Nikt nie narzekał.
Bądź mną, Anon lvl 28. Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem leczo. Odkąd k**wa pamiętam tylko to gotował. Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem na Węgry. Tak mu k**wa posmakowało, że zaje**ł cały garnek miejscowemu Makłowiczowi i wpie**olił razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął spi***alać...
Graj w konterstrajka w kafejce
Wróć do domu
Włącz tv
Pierwsza wieża płonie
Po 5 sekundach wpierdala się drugi samolot
Hehe jaki fajny film
Prezenterka płacze
O kurdebele to TVN24
Niedawno przyszedł do naszej apteki taki fajny chłopak, z 16 czy 17 lat miał. Zanim się odezwał, już wiedziałem po do przyszedł. Nachylił się do mnie, prawie przytulił się do szybki, położył na blacie pięć dyszek i szepce:
- P...poproszę paczkę p...p...rezerwatywy
> Bądź mną
> Masz 80 tysięcy długu
> Mieszkaj w mieszkaniu
> Pal trawkę, ale krótko, bo nie stać Cię na więcej
> Przychodzi koleżka z podstawówki
> Dobry qmpel, mądra głowa
Ja je*ię ale mnie wk***iają wszelkiej maści internetowi hobbyści w tym kraju, kopałbym ich jak kurczaki. Chcesz zacząć coś robić, nie wiem ku**a łowić ryby, sklejać samoloty, srać psa jak sra, cokolwiek i zadasz ku**om na forum pytanie:
Pewnego dnia zatelefonował do mnie pewien kolega. Właśnie miał oblać jednego ze swoich studentów za błędną odpowiedź na pytanie z fizyki, lecz tamten upierał się, że powinien dostać maksymalną ilość punktów. Obydwaj zgodzili się, aby tę kwestię rozstrzygnął niezależny sędzia i wybrano do tego celu mnie.
- bądź mną Anon lvl. 14
- przeprowadzasz się do nowego mieszkania
- ojciec ci mówi, żebyś pomógł mu w remoncie
- zgadzasz się
- nawet nie wiesz, jaką katastrofę sprowadziłeś na ten świat
Moja matka to fanatyczka pelargonii. Tak, dobrze usłyszeliście. Nie interesuje się jak inne matki, kotami, serialami, czy memami z minionkami. Na początku wszystko zaczęło się niepozornie. Coś tam od czasu do czasu gadała, że sąsiedzi mają kwiatki, a ona nie, ale wtedy nie spodziewałem się tego wszystkiego co stało się później...
Mój ziomek to fanatyk informatyki. Pół mieszkania zajebane jakimiś komputerami i częściami do nich. To, że jebany nie podepcze tego wszystkiego to jebany cud. Druga połowa mieszkania zajebana Komputer Światem, CD-Action, Chipem itp. Co tydzień robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie informatyczne tygodniki. Do tego nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla informatyków i kręci gównoburze z innymi programistami o najlepsze kompilatory itp.
Siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 Karynka i bez zbędnego pie....enia mówi do mnie: Postawisz mi drinka?
Mówią, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. W przypadku Minecrafta nieraz jest wręcz odwrotnie. Są sytuacje, które doprowadzają nawet najspokojniejszych graczy do wrzenia. Nic dziwnego, bo ta gra, choć na pozór prosta, w rzeczywistości jest rozbudowaną piaskownicą oferującą mnóstwo możliwości w każdym aspekcie rozgrywki. Postanowiliśmy przyjrzeć się temu tematowi nieco bliżej.
Przedstawiamy ranking dziesięciu rzeczy w Minecrafcie, które uznaliśmy za najbardziej irytujące!
Wszyscy dookoła jarają się anime, a Ty jesteś totalnie zielony w tym temacie? W sumie chętnie byś coś obejrzał, ale nie wiesz, od czego zacząć? Dobrze trafiłeś! Przed Tobą zestawienie pięciu klasyków, których nie wypada nie znać.
Kupowałem dzisiaj w Biedronce 20 reklamówek. Położyłem reklamówki na taśmie, aby dojechały do kasjerki. Pani kasjerka rzuciła spojrzeniem na reklamówki, potem na mnie, potem znów na reklamówki...
Komentarze
Odśwież24 czerwca 2016, 15:39
Czekolad M&M, nieźle.
Odpisz
26 stycznia 2016, 23:42
Niezłe, ale u diamentu płynna forma nie istnieje.
Odpisz
26 lutego 2015, 18:10
Dobre.
Odpisz
8 lipca 2014, 18:57
w pewnym momencie pomyślałam o nokii :-)
Odpisz
4 czerwca 2014, 21:14
niezłe
Odpisz
8 maja 2010, 11:02
No tak, bo kto widział, żeby czekolada rozpuszczała się w dłoni, a nie w ustach? :-) 5/5
Odpisz
8 marca 2014, 06:45
@Pikachu: Jak mojemu bratowi się rozpuszcza w dłoni czekolada -_-
Odpisz
18 czerwca 2013, 20:23
Idiotyczne =(
Odpisz
10 sierpnia 2011, 21:38
eeee.... mogli dać jej do dotknięcia wodę bo wody nie da się rozpuścić
Odpisz
28 maja 2011, 19:40
dobra zboczuchy kto myślał o .....
Odpisz
21 czerwca 2013, 20:25
@zajonclol1994: ty
Odpisz
18 lipca 2013, 13:49
@zajonclol1994: ja ;)
Odpisz
27 listopada 2010, 21:07
oczywiście 5/5 i do ulu
Odpisz
27 listopada 2010, 21:07
myślałem że nic hehe
Odpisz
12 listopada 2010, 08:27
takie sobie
Odpisz
3 sierpnia 2010, 16:13
Dobre.
A tak swoją drogą ciekawe ile osób zgadło od razu????
Odpisz
20 lipca 2010, 15:37
@gooka2
nie masz widocznie pojęcia o M&M's.
Ta kolorowa polewa za nic się nie rozpuści. Prototyp takich czekoladek powstał bodajże podczas jakiejś wojny, a żołnierze to jedli, bo się nie topiły na słońcu nic a nic.
Odpisz
19 lipca 2010, 16:02
Fajne ale nie genialne 4/10
Odpisz
5 lipca 2010, 18:31
no do ***
Odpisz
2 lipca 2010, 12:22
99999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999999/5
Odpisz
30 czerwca 2010, 12:00
niezłe
Odpisz
29 czerwca 2010, 22:27
czekolada! zgadłem!! oczywiście myślałem że chodziło o czekolade PROSTO Z ***
Odpisz
24 czerwca 2010, 18:56
ja myślałem z początku że chodzi o wodę
Odpisz
24 czerwca 2010, 13:06
nawet niezłe
Odpisz
23 czerwca 2010, 21:47
D-O D-U-P-Y
Odpisz
30 maja 2010, 13:09
hahaha nie domyśliłam się xD
Odpisz
25 maja 2010, 19:53
dobre to na koniec
Odpisz
23 maja 2010, 14:39
hehe ale beznadziejne
Odpisz
22 maja 2010, 14:54
Fajne :D. 5/5 i do ulubionych :D.
Odpisz
20 maja 2010, 19:18
Hehe dobre :))
Odpisz
20 maja 2010, 19:06
Myślałam, że klucze xD. 5/5.
Odpisz
15 maja 2010, 00:09
zaczepiste
Odpisz
12 maja 2010, 21:56
Ehhh... Ludzie czekolada nie ważne jaka może się rozpuścić w ręce.
Dam4
Odpisz
10 maja 2010, 13:14
ja wiedziałam bo było w jednym dowcipie
Odpisz
8 maja 2010, 13:27
Kiedyś kiedy na tej stronie były naprawdę fajne rzeczy istniała strona z prezentacjami i animacjami. W tamtej formie ten tekst wyglądał dużo lepiej (miał obrazki itp)
Odpisz
8 maja 2010, 11:35
Było już, 3/5
Odpisz
7 maja 2010, 19:11
Aaa... "Czekolada M
Odpisz
7 maja 2010, 17:04
5/5:)
Odpisz
7 maja 2010, 14:28
Haha! 5/5
Odpisz